Aktualności

Mazowsze traci podwójnie

2012.09.10 15:15 , aktualizacja: 2012.09.12 08:42

Autor: Biuro Prasowe, Wprowadzenie: Iwona Dybowska

fot. Konrad Wojnarowski
fot. Konrad Wojnarowski
fot. Konrad Wojnarowski
fot. Konrad Wojnarowski

Podczas sesji sejmiku, 10 września br., marszałek Adam Struzik przedstawił trudną sytuację mazowieckich szpitali spowodowaną zmniejszeniem ich dofinansowania przez NFZ. Oznacza to jeszcze większe kłopoty finansowe wszystkich placówek zdrowia na Mazowszu. Marszałek i dyrektorzy szpitali sprzeciwiają się takiemu podziałowi środków i domagają się uruchomienia funduszu zapasowego.

 

Z niepokojem przyjąłem informację o zaakceptowaniu przez Narodowy Fundusz Zdrowia planu finansowego na 2013 r. Jest on nie tyle niekorzystny, co wręcz krzywdzący dla pacjentów z województwa mazowieckiego. Mazowsze jako jedyny region w kraju otrzyma mniej pieniędzy niż w roku obecnym. Deficyt ten wyniesie aż 242 mln zł, natomiast biorąc pod uwagę rzeczywiste potrzeby placówek służby zdrowia i samych pacjentów – zabraknie aż 859 mln zł. Ograniczenie środków najbardziej dotknie szpitale, które stracą średnio ok. 11 proc. pieniędzy. Już teraz można przewidzieć, że dla pacjentów oznacza to dłuższe kolejki do przychodni, dłuższy czas oczekiwania na zabiegi, a w konsekwencji – obniżenie jakości świadczeń – argumentował Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik.Podkreślił także, że dla samych szpitali oznaczać to będzie pogłębienie zapaści finansowej i realne ryzyko zaburzenia ciągłości funkcjonowania placówek.

 

– Jako marszałek województwa stanowczo protestuję przeciw takiemu podziałowi środków. Nie mogę zgodzić się na tak krzywdzące traktowanie mieszkańców Mazowsza. Już w tym roku budżet przeznaczony przez NFZ nie starcza na pokrycie bieżących kosztów świadczeń medycznych. Zmniejszanie środków dla mazowieckich szpitali najbardziej uderza w pacjentów, dla których te placówki funkcjonują. Uważam, że skoro w ubiegłym roku pacjenci z Mazowsza przekazali w ramach składki zdrowotnej blisko 10 mld zł, powinni móc oczekiwać, że co najmniej taka kwota zasili ich oddział NFZ. Tymczasem, jak wynika z danych ZUS, kwoty składek na ubezpieczenie zdrowotne wpłacanych przez pacjentów z Mazowsza z roku na rok są większe, a środki uwzględniane w planach dla mazowieckiego oddziału NFZ – mniejsze. I tak w 2007 r. mieszkańcy Mazowsza przekazali 7 mld zł, w 2008 r. – 8,3 mld zł, w 2009 r. – 8,8 mld zł, w 2010 r. – 9,2 mld zł, a w 2011 r. – 9,7 mld zł. Niestety, jak pokazują dane, część tych środków nie trafiła do mazowieckiej kasy NFZ. Dla porównania w 2011 r. budżet MOW NFZ wyniósł 8,9 mld zł, a w 2012 r. nieco ponad 9 mld zł.

 

Nie można dopuścić do sytuacji, by zagrożone było zdrowie, a nawet życie mieszkańców Mazowsza. Dlatego zwracam się do Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia o uruchomienie funduszu zapasowego w celu pokrycia niedoboru kwoty na świadczenia zdrowotne dla mazowieckich placówek– zaapelował marszałek.

 

Przyszły rok zapowiada się gorzej niż obecny. Mazowieckie szpitale dostaną aż o 242 mln zł mniej niż w 2012 r. Problem wynika z krzywdzącego Mazowsze planu projektu budżetu NFZ opartego na obowiązującym obecniealgorytmie, na podstawie którego dzielone są pieniądze pomiędzy poszczególne województwa. Zabraknie nie tylko na finansowanie bieżącej działalności placówek, ale także na planowanie finansowania nowych zadań czy nadwykonań. Oznacza to także ograniczenie środków np. na lecznictwo szpitalne – projekt planu finansowego ustalono bowiem w kwocie ponad 4,1 mld zł – czyli aż o 11 proc. mniej w porównaniu z planem na 2012 r., przy rzeczywistym zapotrzebowaniu przekraczającym 4,8 mld zł. Aby zachować liczbę świadczeń na tym samym poziomie co w 2012 r., należałoby zmniejszyć cenę za punkt w lecznictwie szpitalnym z 52 zł do ok. 46 zł, co w przypadku pogarszającej się sytuacji finansowej placówek ochrony zdrowia jest niemożliwe. Kolejnym problemem okazać się może utrzymanie na poziomie 2012 r., wysokości wynagrodzeń dla kadry lekarskiej. Brak możliwości spełnienia oczekiwań płacowych oznaczać może odejścia kadry wysokospecjalistycznej z publicznej służby zdrowia do sektora prywatnego, oferującego większe pieniądze.

 

Trzeba także podkreślić, że Mazowsze jako jedyny region w kraju traci podwójnie. Po pierwsze, co roku wpłaca do budżetu państwa tzw. janosikowe (w tym roku przekaże innym województwom 659 mln zł). Po drugie, również co roku, z płaconych przez mieszkańców Mazowsza składek zdrowotnych część środków zamiast zasilać mazowiecką kasę NFZ trafia do innych regionów. W 2011 r. budżet Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ wyniósł 8,9 mld zł, czyli aż o ponad 800 mln zł mniej niż kwota wpłaconych składek, która kształtowała się na poziomie 9,7 mld zł.


W odniesieniu do informacji umieszczonej na stronie Mazowieckiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, dotyczącej teoretycznego wzrostu nakładów na służbę zdrowia na Mazowszu, uprzejmie wyjaśniamy, że: planowane na przyszły rok nakłady NFZ na służbę zdrowia na Mazowszu są niższe o 242 mln zł niż środki, które w tym roku zasilają mazowiecką służbę zdrowia.

 

NFZ pisząc o wzroście, porównuje pierwotny, niedoszacowany, a następnie zwiększony o ponad 537 mln zł plan. Mówiąc zatem o rzeczywistych nakładach na służbę zdrowia na Mazowszu, należy porównywać ostatecznie przyznane przez NFZ kwoty, a nie pierwotne i szybko skorygowane plany.

 

Plan finansowy NFZ na 2012 r., w którym niedobór środków finansowych kształtował się na poziomie ponad 500 mln zł, wzbudził szereg emocji. Niedoszacowanie było konsekwencją wprowadzonego, nowego algorytmu naliczania środków w ramach NFZ. Algorytm ten nie uwzględnia różnych w poszczególnych regionach kosztów udzielania świadczeń. W związku z tą sytuacją, już w październiku 2011 r. prezes NFZ podjął decyzję o uruchomieniu dodatkowych środków finansowych dla Mazowsza w celu wyrównania oczywistego niedoboru w 2012 r. Z analogiczną sytuacją drastycznego niedoboru środków – będziemy mieli do czynienia i w przyszłym roku.

Liczba wyświetleń: 945

powrót