Mazowsze serce Polski nr 12/20

Węgrów. Tygiel kultur, religii i polityki

2020.12.07 08:55 , aktualizacja: 2021.01.08 09:11

Autor: Urszula Kośna, Wprowadzenie: Małgorzata Wielechowska

  • budynek kościoła z lotu ptaka Bazylika Mniejsza...
  • widok z lotu ptaka na rzekę i pola Meandrujący, urokliwy...
  • lustro z napisem w języku łacińskim na jego ramie Magiczne lustro mistrza...
  • drewniany budynek w otoczeniu drzew Zabytkowy Dom Rabina, fot....
  • przy stoisku z chlebami stoją ludzie W Węgrowie odbywają się...
  • na tle rollu'pu Węgrowa stoją przedstawiciele miasta i województwa, w dłoniach dwóch pań są tabliczki z napisem Nie dla podziału Mazowsza Burmistrz Węgrowa Paweł...
  • zalew w otoczeniu drzew Zalew nad rzeką to...

Węgrów to miasto wyjątkowe pod wieloma względami. Swoją długą i niezwykle bogatą historią oraz atrakcjami turystycznymi mógłby obdzielić kilka miejscowości. Ostatnio stało się o nim głośno z jeszcze jednego powodu – uchwały rady miejskiej w sprawie podziału Mazowsza.

 

W październiku br. radni Węgrowa głosami przedstawicieli PiS-u poparli pomysł podziału województwa mazowieckiego. Zrobili to, mimo że wcześniej burmistrz i członkowie Klubu Radnych „Niezależni” opowiedzieli się za zachowaniem integralności regionu.

– Ta sytuacja to smutny – choć na szczęście odosobniony – przykład, jak polityka centralna niszczy samorządy, solidarność i zdrowy rozsądek – mówi marszałek Adam Struzik. – Dziękuję panu burmistrzowi i radnym niezależnym za uczciwość i odwagę. To w tych czasach nie jest takie oczywiste. Polacy jeszcze nigdy nie byli tak podzieleni.

Żalu i rozgoryczenia nie kryje też członek zarządu województwa Elżbieta Lanc, która od lat mieszka w powiecie węgrowskim i jest nazywana prawdziwą ambasadorką tego rejonu.

 – Decyzja radnych z PiS-u jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. Kocham Węgrów, byłam pierwszym starostą węgrowskim, a od 5 kadencji mam zaszczyt być radną województwa mazowieckiego. Przez cały ten czas z radością i satysfakcją obserwowałam prężny rozwój miasta i całego powiatu, podnoszące się standardy życia, a teraz radni z PiS-u mówią, że Węgrów się nie rozwija i dostaje od nas ochłapy?

Deszcz pieniędzy

W ciągu ostatnich 22 lat samorząd Mazowsza przekazał powiatowi węgrowskiemu ponad 450 mln zł. Do samego miasta trafiło ponad 96 mln zł, z czego 68 mln zł to środki unijne, a 28 mln zł – z budżetu województwa.

 – Dzięki temu potężnemu wsparciu i owocnej współpracy możliwe było zrealizowanie setek cennych inwestycji i działań na rzecz mieszkańców: rewitalizacja Rynku Mariackiego, bazyliki mniejszej i innych zabytków, modernizacja dróg, doposażanie szkół i OSP, budowa kompleksów sportowo-rekreacyjnych, tworzenie terenów zielonych i remont WOK-u – wylicza burmistrz Paweł Marchela.

Elżbieta Lanc dodaje, że to tylko niektóre przykłady wykonanych zadań.


– To bardzo przykre i krzywdzące, że radni z PiS-u tylko z powodów politycznych negują ponad 20 lat owocnego funkcjonowania Mazowsza i jego znakomite efekty dla społeczności Węgrowa. My jednak nie obrazimy się za to ani na miasto, ani na powiat, ani tym bardziej na mieszkańców. Dalej będziemy ich wspierać, bo zrównoważony rozwój całego regionu, wbrew temu, co mówią radni z PiS-u, był i jest dla nas najważniejszy – podkreśla.

Miasto międzynarodowe

Dzieje Węgrowa (który prawa miejskie uzyskał już w 1441 r.), z racji położenia przy granicy z Litwą, na skrzyżowaniu szlaków handlowych, były burzliwe i ciekawe. Początkowo należał do Księstwa Mazowieckiego, później do Wielkiego Księstwa Litewskiego, zaś po 1569 r. włączono go do Korony. Jego właściciele wywodzili się ze znamienitych rodów, m.in. Radziwiłłów, Krasińskich i Ossolińskich. Niektórzy z nich dla rozwoju społeczno-gospodarczego miasta sprowadzali tu zagranicznych osadników, inni byli zwolennikami reformacji i tolerancji religijnej, przyciągali więc protestantów i pozwalali się osiedlać innowiercom.

 – Przez pokolenia żyli tu obok siebie Polacy, Żydzi, Rusini, Niemcy, a nawet Szkoci, czyli ludzie różnych wyznań: katolickiego, mojżeszowego, prawosławnego i protestanckiego. Węgrów był zatem miejscem przenikania się wielu narodowości i religii, co zaowocowało niespotykanym i fascynującym wielokulturowym dziedzictwem, które można podziwiać do dziś – opowiada Małgorzata Konopińska, wiceprezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Węgrowskiej.

Skarby architektury i sztuki

Nieduże miasto zadziwia liczbą i urzeka różnorodnością śladów przeszłości, w tym cennych zabytków klasy europejskiej, prawdziwych pereł baroku, które tworzyli i ozdabiali najwybitniejsi zagraniczni artyści o międzynarodowej sławie. Najważniejsze z nich to Bazylika Mniejsza pw. Wniebowzięcia NMP oraz klasztor i kościół Franciszkanów Reformatów pw. św. Piotra z Alkantary i św. Antoniego z Padwy. Obydwie świątynie zachwycają m.in. bogatym wyposażeniem oraz niezwykłymi freskami wielkiego polskiego artysty włoskiego pochodzenia Michała Anioła Palloniego, nadwornego malarza króla Jana III Sobieskiego. W zakrystii bazyliki znajduje się ponadto najsłynniejsze lustro w Polsce – legendarne zwierciadło mistrza Jana Twardowskiego. Z kolei w kościele poreformackim zobaczyć można jeden z najpiękniejszych w kraju krucyfiksów autorstwa Andreasa Schlütera. Pod świątynią znajdują się udostępniane do zwiedzania zabytkowe krypty-nekropolie, gdzie pochowany jest m.in. Jan Dobrogost Krasiński, najbardziej zasłużony właściciel miasta, fundator obu kościołów i mecenas sztuki.

Bogata mozaika kulturowa

W ub.r. w tajemniczych podziemiach klasztoru otwarto wystawę poświęconą dziejom miasta.

– Ta ekspozycja to przede wszystkim próba opowieści o wielokulturowej historii Węgrowa. Z jednej strony to pokazanie dziedzictwa przeszłości, ale też przekaz, żeby to dziedzictwo było pewnego rodzaju zobowiązaniem dla nas dzisiaj, współczesnych, że możemy się różnić w wielu wymiarach życia, w kwestiach światopoglądowych, religijnych, ale powinniśmy się szanować i wspólnie budować życie społeczne – mówi dr Marek Sobisz, kustosz klasztoru i ekspozycji.

– Koniecznie trzeba zobaczyć tę wystawę, bo pokazuje fenomen naszego miasta na skalę europejską – zachęca Mateusz Majewski, redaktor naczelny dwutygodnika „Głos Węgrowa i okolic”. – Ponadto w klasztorze realizowana jest właśnie wielka inwestycja z wykorzystaniem unijnych funduszy transgranicznych – dodaje dziennikarz. – Projekt „Bliźniacze klasztory: Węgrów i Rawa Ruska”1 zakłada rewitalizację zabytkowego klasztoru w Węgrowie z nadaniem mu nowej funkcji, adekwatnej do współczesnych wyzwań, mam tu na myśli Centrum Dialogu Kultur – podsumowuje kustosz.

Należy bowiem pamiętać, że już w XVI w. powstała tu gmina żydowska, która, zajmując się handlem i rzemiosłem, przyczyniała się do rozkwitu miasta, a przed II wojną światową Żydzi stanowili połowę mieszkańców Węgrowa. W czasie okupacji powstało tu jednak getto i kilka tysięcy osób wyznania mojżeszowego zamordowano, głównie w obozie w Treblince.
– Śladów po tej społeczności pozostało niestety niewiele. Upamiętniają ją cmentarz, pomnik-lapidarium z dawnymi macewami, Dom Rabina, uroczyste obchody rocznicy zagłady węgrowskich Żydów oraz różne inicjatywy edukacyjne – opowiada burmistrz Paweł Marchela.

Ośrodek protestantyzmu

Od połowy XVI do połowy XVIII w. Węgrów był także jednym z najważniejszych ośrodków reformacji w Polsce. Odbywały się tu synody biskupów protestanckich, powstała drukarnia ariańska, gdzie drukowano dzieła Piotra z Goniądza, czołowego kaznodziei tego wyznania. Do dziś oglądać można zrekonstruowany Dom Lipki – dawną drukarnię, kościół ewangelicki pw. Świętej Trójcy i drewniany kościół ewangelicki z 1679 r., który zbudowano na miejscu spalonej świątyni, według legendy w jeden dzień.

Pamięć o przeszłości

Węgrów nie tylko troszczy się o swoje dziedzictwo materialne i tradycje, lecz także upamiętnia najważniejsze wydarzenia ze swoich dziejów, m.in. bitwę pod Węgrowem z 3 lutego 1863 r. Była to jedna z większych potyczek w czasie powstania styczniowego i mówiło się o niej w całej Europie. Świadczy o tym wiersz francuskiego poety Augusta Barbiera, w którym nazywa tę bitwę „polskimi Termopilami”.

– Co roku przy pomniku na mogile powstańców, która przeszła niedawno renowację, organizujemy uroczystości religijno-patriotyczne. Czynimy też starania o wpisanie go na tablicę Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie – mówi włodarz miasta.

Węgrów dziś

Jednak nie samą historią, kulturą i turystyką żyje Węgrów. Dziś to 12,5-tys. miasto, które prężnie się rozwija także gospodarczo. Sprzyja temu dogodne położenie przy DK62, DW637 i DW696,  malowniczy zalew nad Liwcem z kąpieliskiem i wypożyczalnią sprzętu wodnego oraz pozyskiwane środki zewnętrzne. Działają tu i zatrudniają po kilkaset osób znane w całej Polsce firmy, takie jak Addit, Hochland, Bomet oraz przedsiębiorstwa z branży meblarskiej. Warto dodać, że od połowy XIX w. istnieje tu również jedna z najsłynniejszych w kraju ludwisarni, od 1920 r. prowadzona przez rodzinę Kruszewskich. Odlewnia jest laureatem wielu nagród, a produkowane w niej dzwony rozbrzmiewają niemal na całym świecie. Tu także powstały gongi zegarowe przekazane jako dar dla odbudowanego ze zniszczeń wojennych Zamku Królewskiego w Warszawie. Ożywioną działalność prowadzą miejscowe organizacje pozarządowe, które pracują m.in. na rzecz osób niepełnosprawnych, seniorów, dzieci oraz wspierają rozwój i promocję ziemi węgrowskiej. Na stałe do kalendarza imprez, które są atrakcją nie tylko dla mieszkańców, ale i licznie przyjeżdżających turystów, wpisały się takie wydarzenia, jak chociażby: inscenizacje historyczne, Dni Węgrowa, Mazowieckie Święto Chleba i Sera, muzyczne wieczory „Mazowsze w Koronie” aranżowane w zabytkach czy Europejskie Dni Dziedzictwa. I choć pandemia zakłóciła rytm codziennego funkcjonowania, miasto stale inwestuje w rozwój i dokłada starań, by warunki tu panujące były coraz bardziej przyjazne do życia, pracy i wypoczynku.

 – Węgrów to niepowtarzalne miejsce, gdzie każdy jest mile widziany i może czuć się dobrze – przekonuje burmistrz Paweł Marchela. – Myślę, że jego fascynująca historia ukształtowała naszą, współczesnych mieszkańców, tożsamość. Powiem więcej – wielokulturowość naszej małej ojczyzny stała się częścią naszego DNA, która sprawia, że tworzymy wyjątkową wspólnotę, dumną ze swych korzeni, ale i bardzo otwartą na innych ludzi, dialog i współpracę. Ostatnia decyzja radnych z PiS-u tego nie zmieni.

Liczba wyświetleń: 58

powrót