Z regionu

Poszukiwania wiosny w muzeum

2015.03.24 13:25 , aktualizacja: 2015.03.24 15:25

Autor: Jarosław Asztemborski, Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, Wprowadzenie: Iwona Dybowska

  • fot. Dariusz Krześniak
  • fot. Dariusz Krześniak
  • fot. Dariusz Krześniak
  • fot. Dariusz Krześniak
  • fot. Dariusz Krześniak
  • fot. Dariusz Krześniak
  • fot. Dariusz Krześniak

Wreszcie wróciła wiosna. Pierwszych jej oznak poszukiwaliśmy już podczas imprezy plenerowej „Powitanie wiosny w skansenie”. By ostatecznie pożegnać zimę uczniowie spalili słomiane Marzanny, symbolizujące mrozy, choroby, zmartwienia i niepowodzenia.

 

Z tradycją w tle

Dzień wiosennego przesilenia stanowił jedną z najważniejszych uroczystości w życiu dawnych mieszkańców wsi. Uśpiona ziemia zaczynała się budzić, oczekując na ziarno, by mogła wydać plon. Do tego konieczne było dopełnienie starego obrzędu wypędzenia zła i śmierci. Dziewczęta przygotowywały specjalną słomianą kukłę, którą następnie ubierały w strój druhny – fartuszek, spódnicę, białą koszulę, kolorowy wianek i korale. Taki Marzaniok, zwany też Marzanną, lub Śmiercichą skupiał w sobie wszystkie utrapienia dręczące ludność w czasie zimy. Obnoszono go po wsi, kłaniając się przed każdą chałupą, rzucano do wody, czasem podpalając. Ważne było, by potem nie wracać po niego, ani go nie dotykać, by licho nie powróciło i „jakim choróbskiem nie pokarało”.

 

Gaik na szczęście

Tego samego dnia wieczorem panny kolędowały między domostwami z gaikiem – symbolem wiosny. Była to zielona gałąź sosny przystrojona we wstążki, papierowe kwiaty i jajka, które w świadomości ludowej symbolizowały życie. Podczas tych obchodów składały gospodarzom życzenia, wnosząc pomiędzy gromadę radość i powodzenie. Tradycja przetrwała przez wieki. Jeszcze dziś jest kultywowana, choć w nieco zmodyfikowanej formie. Obecnie powitanie wiosny ma formę wspólnej zabawy dzieci i młodzieży szkolnej.

 

Młodzi miłośnicy folkloru

Podczas zorganizowanej dla nich imprezy plenerowej poznali obrzędowość związaną z pożegnaniem zimy, wzięli udział w konkursie na najciekawszą Marzannę, jeździli wozem, zwiedzali muzealne zagrody i bawili się przy ognisku. Do rywalizacji o miano nieoficjalnej „Miss wiosny” stanęło 7 kukieł wykonanych przez ponad 100 uczestników. Ostatecznie pierwsze miejsce zajęła Marzanna – dzieło Centrum Kulturalno-Oświatowo-Rekreacyjne w Skępem, drugie – kukła autorstwa grupy ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Sierpcu, na trzecim stopniu podium stanęli uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Ciełuchowie, wyróżnienie natomiast przyznano wychowankom Szkoły Podstawowej w Przeradzu.

 

Tradycji stało się zadość

Nieodłącznym elementem ubioru kukieł były kartki ze złymi ocenami uczniów. Spośród kandydatek wyłoniono jedną, którą spotkał nie lada zaszczyt. Została ona poniesiona na czele pochodu zdążającego nad brzeg przepływającej przez skansen Sierpienicy. Tam symbolicznie zapłonęła…. A w końcu udała się w swą ostatnią podróż, niesiona przez prąd rzeki wprost do morza. Zabrała ze sobą mrozy, choroby, smutki i niepowodzenia szkolne. Jej poświęcenie zostało nagrodzone oklaskami i wiwatami uczniów, którzy wykrzykiwali przy tym: precz zimo zła!

 

Sprzyjające siły natury

Na uczniów czekała jeszcze jedna atrakcja. Przez teleskop podziwiać mogli częściowe zaćmienie słońca widoczne tego dnia nad Polską.

Liczba wyświetleń: 259

powrót